Łączna liczba wyświetleń

Blog zakończony.

środa, 31 lipca 2013

Rozdział XIII "Powiedz jak się czujesz"

z perspektywy Natalii
Postanowiłam iść do Resto. Poszłam przez park. Gdy przechodziłam obok fontanny usłyszałam ciche granie na gitarze. Coś mnie tknęło i poszłam w tamtym kierunku. Oparłam się o drzewo ale musiał mnie spostrzec bo przestał grać.
-Nie przestawaj grać-powiedziałam
-Już i tak to był koniec-oznajmił
-A o czym ta piosenka?-spytałam
-O wymarzonej miłości-powiedział
-A zaśpiewasz mi?-spytałam trochę nieśmiało
-Chcesz słuchać tych wypocin?-spytał
-Czemu nie-powiedziałam a Louis wziął z powrotem do ręki gitarę i zaczął grać
Śniłem tyle razy o tym jakie byłoby moje życie z tobą,
I czuje się jak oświecony,zakochany
Iść pod rękę, zdobyć świat
Ty i ja, Ja i ty
Świat, świat dla nas dwojga
Powiedz jak się czujesz
-Wow-powiedziałam
-Przestań-odpowiedział
-Nie przestań tylko dlaczego tak krótko?-spytałam
-Dopiero zacząłem-powiedział
-Masz talent-powiedziałam przeglądając zeszyt z jego zapiskami
-Przestań-powiedział wyrywając mi zeszyt
-Ej no-powiedziałam-Pokaż-dodałam
-Nie-odpowiedział wypinając mi język
z perspektywy Camili
Szliśmy z Ludmi, Fran i Vilu parkiem gdy usłyszałyśmy brzdęki gitary. Podeszłyśmy bliżej ale tak, żeby nas nie zobaczyli.
-Czyli Maxi jest z Andreą-powiedziała Ludmiła
-Na to wychodzi-odpowiedziała Viola
-Chociaż możemy zrobić coś, żeby Maxi był zazdrosny i zerwał z Andreą-powiedziałam
-Camila co ty knujesz?-spytała Francesca
-Jutro zobaczycie-powiedziałam bo miałam plan jak zrobić Naxi

Następnego dnia studio
-Dziewczyny szukam Louis'a- powiedziała Nata
-A po co go szukasz?- spytałam
-Bo chce mu coś dać- powiedziała
-A co?-spytałam
-Camila widziałaś go czy nie?-spytała już trochę zła
-Widziałam jest z chłopakami u Beto-odpowiedziałam
-Dzięki-odpowiedziała i pobiegła
z perspektywy Maxi'ego
Siedzieliśmy u Beto i pisaliśmy piosenkę. Kiedy weszła Naty
-Przepraszam Beto mogę na chwilkę?-spytała wchodząc do sali
-Pewnie śmiało – odpowiedział nauczyciel
-Proszę-powiedziała podając Louis'owi kartkę papieru. On zerknął tylko i się uśmiechnął
-Co to?-spytałem
-To piosenka-odpowiedziała i wyszła
Pokazał nam tekst ale powiedział, że pisali to o swoich miłościach. Teraz wiedziałem, że muszę zerwać z Andreą bo kocham Natalię
W parku
-Co chciałeś?-spytała uśmiechnięta Andrea
-Chciałem pogadać-odpowiedziałem
-Chcesz ze mną zerwać?-spytała
-Skąd wiesz?-spytałem
-Wiem, że kochasz Naty- powiedziała
-Tak. Ale nie umiem jej tego powiedzieć-oznajmiłem
-Zrób to tak jak mi wyznałeś uczucie.-odpowiedziała
-Czyli?-spytałem
-Napisz jej list wsać do szafki-odpowiedziała
-Dzięki-powiedziałem i odeszłem
-Obyś był szczęśliwy-powiedziała sama do siebie. A ja wróciłem do studio, napisałem list i włożyłem do szafki mojej ukochanej. Ale nie myślałem, że ktoś podmieni listy.
         *********************************
Już coraz bliżej Naxi. Sorry, że tak to przedłużam ale nie potrafię tak po prostu ich połączyć


Rozdział XII "Wszystko się komplikuje"

*Maxi*
-Dzień dobry jest Natalia?-spytałem gdy pani Navarro otworzyła drzwi
-Tak już ją wołam-powiedziała a zaraz po tym jak odeszła w drzwiach pojawiła się Naty
-Cześć-powiedziała
-Hej- odpowiedziałem
-Czy coś się stało?-spytała
-Nie tylko chciałem się spytać czy pójdziesz ze mną na spacer?-spytałem
-Pewnie tylko wezmę kurtkę-powiedziała i poszliśmy. Usiedliśmy na ławce.Chciałem jej wyznać to co czuje ale zobaczyłem zbliżającą się do nas Andree
-Maxi-krzyknęła podbiegając do nas
-Andrea co ty tu robisz?-spytałem zdziwiony
-Przyjechałam odwiedzić mojego chłopaka-powiedziała
-Aha-tylko tyle potrafiłem z siebie wydusić
-O Naty hej- powiedziała szczęśliwa
-Cześć to ja już pójdę-powiedziała i odeszła
-Pa-odpowiedziała Andrea i usiadła obok mnie.I znów wszystko się komplikuje.
*Naty*
Teraz żałuje, że wcześniej nie wyznałam Maxi'emu swoich uczuć.Cóż muszę żyć dalej.Może kiedyś znajdę kogoś podobnego do niego. Zauważyłam wolną ławkę pod drzewem więc postanowiłam na niej usiąść. I nie wiem kiedy zaczęłam płakać.
-Czemu płaczesz?-spytał chłopak jak się okazało Louis
-Bez powodu-odpowiedziałam
-Naty mnie nie oszukasz-powiedział
-Ale mówię prawdę-powiedziałam
-Czy chodzi o Maxi'ego?-spytał
-Skąd wiesz?-spytałam zdziwiona
-Bo widziałem jak podchodzi do was jakaś dziewczyna i wtedy odeszłaś-powiedział
-Może usiądziesz?-zaproponowałam a on usiadł obok
-To jego dziewczyna?-spytał
-Tak - odpowiedziałam
-Jesteśmy w podobnej sytuacji przyjechałem tu z Fede tylko dla tego, że dziewczyna na której mi bardzo zależało oszukała mnie okazało się, że ma chłopaka.-powiedział
-Przykro mi- powiedziałam
-Dzięki, że mi współczujesz -powiedział
-Może pójdziemy na shake'a?-spytała
-Jeśli to ma Ci poprawić humor to tak-powiedział
-Już mi poprawiłeś humor-powiedziałam uśmiechając się do niego
*Louis*
Naty jest fajna. Rozumie mnie jak nikt. Po tej krótkiej rozmowie z nią zrozumiałem, że nie mogę, żyć tym co działo się we Włoszech. Powiedziała mi też, że na pewno będę szczęśliwy.
-Co robiłeś z Naty?-spytał mnie Federico
-A co Cię to?-spytałem
-Dużo mnie to obchodzi- powiedział
-Zrozum ona się Tobą nie interesuje-powiedziałem trochę wkurzony
-Tak jak Twoja Rachel?-spytał i teraz wiedziałem, że mu nie odpuszczę
-Wiesz co miałem Cię za przyjaciela ale teraz już wiem, że jesteś tylko zakłamanym idiotą, który ciągle myśli o dziewczynach
-Radzę ci się zastanowić nad tym co gadasz-powiedział groznie
-Bo co uderzysz mnie- powiedziałem i poczułem cios w brzuch a pózniej leżałem na zimnej ziemi.Podbiegła do nas Natalia.
-Federico co ty mu zrobiłeś?-powiedziała i pochyliła się nade mną
-Nic mi nie jest-powiedziałem chodz cały czas czułem ból.